All my friends are dead


    "A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek. Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi. Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre."

    Ewa Białołęcka, Tkacz Iluzji

 

All my friends are dead to naprawdę specyficzny członek rodziny Cup of Sox.

 

Wiemy, że to tylko skarpeta – ale uwierzcie, nazwanie jej psychopatyczną socjopatką wcale nie jest przesadą. Doskonale toleruje towarzystwo innych skarpetek – niestety, tylko tych z klanu Cup of Sox. Wszystkie pozostałe bezlitośnie tępi, gnębi i pruje po kątach. Sprawia, że zwykłe skarpetki czują się przez nią gorsze, brzydsze i niekochane. Jeśli do Waszych domów trafi chociaż jedna para All my friends are dead, niech nie zdziwią Was tajemnicze zniknięcia w szufladzie z bielizną. Wszelkie próby socjalizacji skończyły się niepowodzeniem. Mrrrauuu…